Autor : Danielski 6 listopada 2013

 
Dawno nie było u mnie żadnej TOPlisty. Teraz czas na wyjątkowo słodką listę. Batoniki lubią wszyscy. A ja jestem ich wielkim fanem! Wyluzujcie się, wczytajcie i schrupcie z taką lubością jak ja!
 
Bez zbędnych ceregieli! Chrupać czas start!
(doceńcie, że czasem sięgałem daleko do dzieciństwa starając sobie przypomnieć smak. Albo raczej - moją reakcję na smak danego batonika)



12. Batonik Nesquik

Wiem, że były podobne batony Cini Minis, Chocapic, Corn Flakes i pochodne. Jednak zdecydowanie najlepszych z nich wszystkich był Nesquik! Istnieją te batoniki jeszcze? Dawno ich nie widziałem. A były pyszne, smaczne - płatki w mleku!
 

11. Picnic
 
Brakowało mu urody i wdzięku Alibi, ale i tak był świetny. W podstawówce, gimnazjum częsty gość w moim plecaku. Orzechy. Tak!
 
10. Alibi
 
Pamiętacie jeszcze Alibi? O ile dobrze pamiętam - konkurencja Picnica. Wszystko było w nim idealne! Ziomeczek w czapeczce, kolor opakowania, a nawet oryginalna czcionka robiła swoje! Orzechy, czekolada, wafel. Piękno! Również dostawałem go razem z kanapkami do szkoły od mamy. Dziś chyba Lion go wykruszył, ale Lion nie ma tego, co miało Alibi! Jeżeli istnieje - piszcie!
 

9. Duplo

Niby twardy - ale miękki. Idealne połączenie. Trochę za mały. I świetna czekolada. Też lubicie?

8. Batonik WW 

Ja się pytam - co się z nim stało do jasnej cholerki!? Przecież WW był wspaniały. Cieszył jego sam widok. Prosty, a jaki smaczny i pożądany. Ze łzami w oczach go wspominam. Chyba jest podróba Kitkata, ale daleko mu do oryginału.


7. Princessa kokosowa
 
Lubię przetwory kokosowe (kokosowopodobne?). Jednak muszą mieć to coś. Princessie się udało. Jedyny batonik z Princess, który mi smakuje, który do tego jest kokosowy i ma to, czego szukałem. Świetna!
 

6. Snickers
 
Nie lubię Marsa, Twixa, dziwnych odmian Snickersa, 3 Bitów, Kitkatów. Jednak ten prawdziwy, oryginalny Snickers jest dobry. Bardzo dobry. Nie jest mdły, ani przesłodzony. Ma orzechy. To co lubię. 

5. Roger
 
Tu was zapewne zaskoczę - batonik Roger z Lidla - jakość smaku przez cena - baton znakomity. Praktycznie każda odmiana Rogera mi smakuje. I niestety, często daję się nabrać na prosty chwyt handlowców i jak stoję przy kasie - to dorzucę z jednego lub trzy do swoich zakupów... Ale zadowolenie kubków smakowych mi to wynagradza.


4. Grzesiek

Lubię tego klasycznego w czekoladzie - ale jeśli miałbym wybierać - wolę tego bez polewy, którego dzieli się na mniejsze kąski. Chrupki, tani jak barszcz, a pyszny jak pistacje. Jedna z moich ulubionych przekąsek! Ogólnie jeśli Grześki - to tylko klasyczny lub ten dzielony na kawałki - inne słabiutkie, a szczególnie won mi z tym o smaku toffi.


3. Horalky
 
Nie zapomnę gdy pierwszy raz ugryzłem batona Horalky. Niebo! Teraz są polskie Góralki, jednak mają czegoś za dużo. Horalky, te oryginalne z Czech, były wspaniałe. Być może nie jestem na bieżąco i doszło tylko do zmiany nazwy, a jeśli tak, to za zmianą nazwy musiała też spaść jakość, gdyż Góralki nie mają tego, co miały Horalky.


2. Kinder Country

Może i jest to mini czekolada, ale dla mnie batonik. Przepyszny!! Zboże, rozpływająca się czekolada, mleko. Jeju jeju! Ślinka cieknie na sam widok! Szkoda, że taki mały przy takiej cenie. 


1. Prince Polo
 
Prince Polo Mleczne, Prince Polo Orzechowe, Prince Polo Classic. Jestem wielkim fanem Prince Polo! Uwielbiam zawsze i w każdych ilościach. Składniki dobrane idealnie. Mój faworyt! Nic dziwnego, że naród Islandii dziękował Polakom za Prince Polo! 



Nie przepadam za batonikami typu Pawełek, Danusia, Mars, Kitkat czy Kinder Mleczna Kanapka. Nie przekonują mnie. Lista moich faworytów jest powyżej. Zgadzacie się z nią?

Komentarze są wasze! Pochwalcie się swoim TOPem!



{ 8 komentarze... read them below or Comment }

  1. WW mozna do tej pory kupic w wiekszości sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam Picnica u siebie :D prosto z fabryki czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u siebie czyli gdzie?

      Usuń
  3. Tak czytam i czytam i ślinka sama cieknie :D
    Jeeeej alibi <3 kochałam te batony :)
    Na chwilę obecną numerem 1 są dla mnie właśnie Góralki.Obowiązkowo orzechowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alibi (szkoda, że już go nie ma :( ), WW i Prince Polo! Uwielbiam od zawsze i o każdej porze!
    DM

    OdpowiedzUsuń
  5. Alibi, kurcze aż przypomniały mi się czasy gimnazjum:) Również wolę snikersa niż te inne snikeropodobne. Princessa jak już to także kokosowa, Prince Polo tak samo jak Ty:)
    Nie przypuszczałam, że batoniki mogą aż tyle wspomnień przywołać;D
    Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "a szczególnie won mi z tym o smaku toffi." - co Ty gadasz, to najlepszy batonik świata :D ja se z Polski cały zapas ich zabieram, chociaż w sumie już nawet nie muszę, bo i tutaj można je kupić w niektórych sklepach na półeczce podpisanej: "Najlepsze z Polski..." :P
    Ja w ogóle lubię bardzo smak toffi, karmelowy itp. a nie lubię właśnie orzechów. Prince Polo jest ok, ale jak dla mnie one nie mają tego czegoś... taka "masówka", czekolada jak każda inna - no przynajmniej moje kubki smakowe tak to czują ;)

    Więc moja lista:
    1. Grzesiek Toffi
    2. Princessa kokosowa
    3. 3 Bit
    4. Twix
    5. Pawełek (jakiś karmelowy może być, chyba są takie)
    a dalej to już nie wiem... może Kinder Mleczna Kanapka (też lubię w sumie), Mars, Kit Kat...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś rozmawiałam z kolegą, który pracuje w fabryce, w której m.in. robią Picnik (uwielbiam!!) i mówił, że produkują je nadal, tyle, że nie na rynek polski :| buuu

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz!

- Copyright © Czasem widziane -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -